Yuzu 柚子- cytrus, który podbija kulinarny świat

Yuzu jest jednym z ulubionych owoców koneserów już od kilku lat i staje się super modne w coraz szerszych kręgach.

Yuzu jest wiekości madarynki i przypomina nieco zdeformowaną cytrnę z dużą ilością pestek w środku. Jest to egzotyczny cytrus, który prędzej czy później powinien znaleźć się na waszym radarze. Yuzu uprawia się głównie w Japonii, Korei i Chinach. Posiada niesamowity zapach, ale jest bardzo kwaśny i cierpki, co oznacza, że ​​nie powinno się go jeść sauté. Zamiast tego jego skórka i sok są wykorzystywane do aromatyzowania potraw. Można dodać sok z tego owocu do dressingu, koktailu, marynaty lub stworzyć niesamowity w smaku sorbet.

Jednak za taką przyjemoność trzeba słono zapłacić. W Japonii jest stare powiedzenie: Momo kuri san nen, kaki hachi nen, yuzu no baka jū hachi nen 桃栗三年、柿八年, ユズの大馬鹿18年 (Trzy lata na brzoskwinie oraz kasztany, osiem lat na persymony i osiemnaście lat na głupie Yuzu). To nieco obraźliwe powiedzenie dla Yuzu opisuje, jak długo trwa proces uprawy tego drzewa cytrusowego zanim przyniesie ono jakiekolwiek owoce. Pokazuje rónież, jak cenne są one oraz ile musimy na nie czekać, zanim wpadną w nasze ręce. Niemniej jednak warto być cierpliwym. Są one bardzo aromatyczne i pożywne, co czyni je jednym z najpopularniejszych owoców cytrusowych w Japonii. Te niezwykle potężne drzewa Yuzu mogą żyć przez 100 lat, a czasami nawet do 300 lat lub dłużej.

źródła zdjęć: mejoresfotos.eu; finedininglovers.com

Japoński jesienny owoc – persymona (kaki 柿)

Z każdą z czterech pór roku, jakich można doświadczyć w Japonii, związany jest jakiś wyjątkowy, sezonowy przysmak. Jesienią cała Japonia zajada się owocami persymony, czyli kaki 柿. Jest to jedyny czas, kiedy można skosztować tego wyjątkowo smacznego owocu.

Owoc przypomina wyglądem pomarańczowego pomidora. Po obraniu grubej skórki i rozcięciu na pół ukazuje się soczysty miąższ z kilkoma dużymi pestkami w środku. Dojrzałe owoce persymony są przepyszne, słodkie, soczyste i rozpływają się w ustach. W smaku przypominają połączenie brzoskwini, moreli i wanilii, nic więc dziwnego, że wszyscy je tak uwielbiają. Są to również doskonałe owoce na podniesienie odporności – zawierają dużo witaminy C oraz A.

Kaki dojrzewają w Japonii na jesień i jest to czas, w którym wszyscy obdarowują się tymi wyjątkowymi owocami. Właściciele drzewek mają ich tak dużo, że nie są w stanie zużyć wszystkich owoców sami, dlatego obdarowują nimi swoją rodzinę, przyjaciół czy znajomych z pracy. Typowym widokiem są też suszące się sznury kaki na zewnątrz domów – wysuszony owoc jest równie popularnym przysmakiem, co świeży, za to o wiele słodszym.

Oczywiście kaki można też wykorzystać jako składnik dania. Japończycy szczególnie uwielbiają sałatkę z szynką dojrzewającą, owocem kaki i octem balsamicznym.

Jak tylko zobaczycie kaki w sklepie, koniecznie spróbujcie – pamiętajcie tylko, że dojrzałe, czyli miękkie owoce należy przechowywać w lodówce, ponieważ szybko się psują.

źródła zdjęć: daiei.jp, secom.co.jp, michinoku-park.info, welq.jp

Truskawki na wagę złota

Nie jest tajemnicą, że ceny świeżych owoców są w Japonii wysokie. Swego czasu pisaliśmy już o tych, których ceny sięgają kilkunastu tysięcy złotych – zobacz: Owocowy szczyt luksusu!

W 2009 roku w Japonii po raz pierwszy wyhodowano białe truskawki. Nosiły one nazwę „Zapach pierwszej miłości” (初恋の香り, Hatsukoi-no kaori) i błyskawicznie zdobyły popularność. Dziś w Japonii uprawia się kilka rodzajów białych truskawek [o równie wymyślnych, jak te pierwsze, nazwach, np. „Anielski owoc” (天使の味, Tenshi-no mi) lub „Śnieżny królik” (雪うさぎ, Yuki usagi)], a najdroższym i najrzadszym z nich jest „Biały klejnot” (白い宝石, Shiroi hōseki). Truskawki te zostały wynalezione w 2013 roku przez Yasuhitę Teshimę, który hoduje je jako jedyny na świecie. Pochodzące z jego farmy w prefekturze Saga owoce to efekt wielu lat ciężkiej pracy nad krzyżowaniem różnych odmian truskawek.

Truskawki hodowane przez Teshimę są białe nie tylko na zewnątrz

Truskawki mają bardzo ograniczony dostęp do światła słonecznego, co skutkuje obniżeniem się poziomu antocyjanów, czyli barwników nadających owocom kolor. Ponieważ jednak metoda ta nie działa idealnie, jedynie 10% hodowanych przez Teshimę owoców charakteryzuje się całkowitym brakiem koloru i to właśnie te idealne truskawki trafiają potem do sprzedaży. Ich cena to 10 dolarów za sztukę lub 40 dolarów za niewielkie pudełeczko, nic więc dziwnego, że kupowane są one zazwyczaj na prezent. Same truskawki są o wiele większe i słodsze niż te tradycyjne, mają też wyczuwalny posmak ananasa. Jednak tym, co wprawia ich twórcę w największą dumę, jest fakt, że są one wręcz idealnie białe, podczas gdy inne odmiany są raczej bladoróżowe i na pewno nie osiągają tej wielkości, co Białe klejnoty.

Białe klejnoty to jedne z największych truskawek

Co ciekawe, nie są to wcale najdroższe japońskie truskawki! Tytuł ten przypada hodowanej w Narze, ogromnej wręcz odmianie Kotoka – owoce te sprzedawane są pojedynczo, w ozdobnych pudełeczkach, a ich cena to 22 dolary.

Truskawki Kotoka sprzedawane są w Hong Kongu

źródła zdjęć: tokyocheapo.com, superfoodly.com, grubstreet.com

Kwadratowe arbuzy z wyspy Shikoku

Przechowywanie kulistych i ciężkich owoców może stanowić nie lada wyzwanie, zwłaszcza wtedy kiedy chcemy siłą upchnąć wielkiego arbuza do małej lodówki. Kiedy już uporaliśmy się ze schłodzeniem soczystego dyniowca i przyjdzie nam ochota na zjedzenie jednego kawałka, powstaje kolejny problem – jak przekroić tak wielkiego arbuza? Jest to naturalnie przerysowany problem, ale Japończycy znaleźli rozwiązanie i dla tych, dla których owe niedogodności mogą być kłopotliwe.

Prawie 30 lat temu pewien rolnik z Zentsuji w prefekturze Kagawa opracował sposób na wyhodowanie kwadratowych arbuzów. Jednocześnie problem pakowania, przechowywania oraz transportu został rozwiązany w sprytny sposób przez farmera z wyspy Shikoku. Aby tak się stało młode osobniki przenosi się do specjalnych pojemników w kształcie kostki. Kiedy osiągną właściwą wielkość i przybiorą kształt prostopadłościanu wyjmuje się je ze specjalnych pojemników i pakuje w drewniane skrzynki. Arbuzy hodowane w ten sposób są zbierane ręcznie i wysyłane po całym kraju, a ostatnio zyskały popularność nawet zagranicą. Trafiają jednak tylko do wybranych sklepów i ekskluzywnych domów towarowych ze względu na swoją cenę. Owoce traktowane są jako dobra luksusowe w Japonii, a cena wspomnianego arbuza to wydatek co najmniej 100 dolarów! Chętnych jednak nie brakuje, głównymi odbiorcami są zamożni klienci mieszkający w głównych miastach Japonii, którzy wybierają kwadratowe arbuzy na upominki dla swoich bliskich. Arbuzy w kształcie kostki trafiły również na rynek Kanady oraz Rosji, gdzie popularność tych owoców była tak duża, że sprzedawano je za niemal 860 dolarów!

Cube watermelon

Źródło zdjęć: buzzfeed.com, news.bbc.co.uk