Tennō tanjōbi, czyli Urodziny Cesarza

23 lutego świętuje się w Japonii Tennō tanjōbi (天皇誕生日), czyli Urodziny Cesarza. Tennō tanjōbi jest oczywiście świętem ruchomym, ponieważ obchodzi się je w dniu urodzin obecnie panującego cesarza – teraz jest to Cesarz Naruhito, który urodził się 23 lutego 1960 roku.

Każdego roku w dniu urodzin cesarza odbywa się publiczna ceremonia w Pałacu Cesarskim w Tokio. Tego dnia bramy pałacu, który zwykle jest zamknięty dla zwiedzających, zostają otwarte, a cesarz w towarzystwie cesarzowej, a czasem także innych członków rodziny cesarskiej pojawia się na balkonie i pozdrawia osoby, które tego dnia pojawiły się na terenie pałacu.

Dzień ustanowienia państwa (建国記念日)

11 lutego, jak co roku w Japonii obchodzony jest Dzień ustanowienia państwa (建国記念日, kenkoku kinen bi). To dzień wolny od pracy, który w swoim założeniu ma być czasem kultywowania miłości do kraju.

Święto przypada na 11 lutego, ponieważ zgodnie z japońską kroniką Nihon Shoki (日本書紀) właśnie tego dnia Cesarz Jimmu(神武天皇 Jimmu Tennō) wstąpił na tron. Czy było tak rzeczywiście? Zgodnie z japońską mitologią, tak. Kroniki, w których przedstawiono tę historię przeplatają mity z faktami historycznymi, tworząc w ten sposób obraz pierwszego cesarza Japonii jako potomka bogini Amaterasu(天照大神 Amaterasu Ōmikami). Jimmu zapragnął podobno zapanować nad wszystkimi wyspami japońskimi i w tym celu udał się w długą podróż. W 660 r. p. n. e. mając już 51 lat został cesarzem Japonii i był nim aż do śmierci, czyli, uwaga – do 126 lat!

Samo święto zostało zaś ustanowione po raz pierwszy w epoce Meiji(明治), w 1872 r. przez cesarza Matsuhito. Zniesiono je jednak niedługo po IIWŚ w celu zwalczania japońskiego nacjonalizmu. Przywrócone zostało w połowie lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku, w 1966 r. jednak same obchody nie są zbyt huczne.

Hōjō Tokimune 北条 時宗 – propagator kodeksu bushido

Hōjō Tokimune 北条 時宗 (1251-1284) to jedna z ważniejszych postaci w historii Japonii. Należał do rodu Hōjō, który de facto sprawował władzę podczas tzw. siogunatu Kamakura (1185-1333).

W wieku 18 lat został mianowany tytułem shikken, czyli regenta shoguna. Podczas jego rządów wszystkie trzy oficjalne władze, czyli cesarz, regent cesarza oraz doradca cesarza, zostały zupełnie zmarginalizowane przez przedstawicieli rodu Hōjō. Było to możliwe dzięki twardym rządom.

Okres Kamakura to czas wielkiego najazdu mongolskiego na Japonię. Tokimune zdecydował, że nie będzie płacił okupu Mongołom, którzy przejęli władze w Pekinie. Po pierwszej nieudanej inwazji w 1247, Mongołowie ponownie zostali pokonani, tym razem za pomocą „boskiego wiatru” kamikaze, czyli tajfunu, który zmiótł ich wojska z powierzchni morza i ziemi, zapewniając Japończykom zwycięstwo. Być może była to również zasługa bóstw – dwór cesarki nakazał wszystkim świątyniom modlić się o zwycięstwo nad wrogami.

Był to nie tylko silny władca, ale także propagator buddyzmu zen, który właśnie dzięki Hōjō Tokimune rozprzestrzenił się na terenie Japonii. Z kolei ta odmiana buddyzmu miała też silny wpływ na ukształtowanie kodeksu samuraja, czyli bushido, również spopularyzowanego dzięki Tokimune.

Osoby zaciekawione tą postacią historyczną i jej dokonaniami mogą połączyć przyjemne z pożytecznym, oglądając serial „Hōjō Tokimune” wyprodukowany w 2001 roku. Rolę ojca Tokimune, Tokiyoriego, gra znany aktor Ken Watanabe.

Źródła zdjęć: plala.org.jp, nhk-ondemand.jp

Dzień Dziękczynienia za Pracę

W ten poniedziałek w Japonii obchodzono Dzień Dziękczynienia za Pracę (勤労感謝の日 Kinrō Kansha no Hi). Jest to coroczne święto przypadające na 23 listopada i będące okazją do wyrażenia wdzięczności za pracę, którą codziennie wykonują przedstawiciele różnych instytucji.

Święto to zostało ustanowione po II WŚ i nawiązuje do innego, tradycyjnego japońskiego święta Niiname-sai (新嘗祭), czyli swego rodzaju dożynek. Obecny Dzień Dziękczynienia za Pracę ma być także upamiętnieniem powojennych zmian w japońskiej konstytucji, m.in. tych związanych z rozszerzeniem praw pracowniczych.

W praktyce 23 listopada wiele biznesów pozostaje jednak otwartych, chociaż nie wszędzie jest to zwyczajny dzień pracy. Niektóre firmy organizują spotkania pracownicze, dla innych jest to dobra okazja do podsumowań i wyrażenia podziękowania w kierunku pracowników. Wyrazem celebracji są także kartki i prezenty, które przygotowują dzieci w wieku szkolnym, a potem podczas spotkań wręczają je funkcjonariuszom policji, strażakom czy personelowi medycznemu.

Niektórzy ludzie decydują się wziąć wolne i wówczas spędzają ten czas wraz z rodziną.

Źródło ilustracji: https://www.asahijuku.ac.jp/

Bitwa pod Sekigaharą

Bitwa pod Sekigaharą (関ヶ原の戦い Sekigahara no tatakai) określana jest nierzadko mianem najważniejszej bitwy w historii Japonii. Nie ulega wątpliwości, że biorąc pod uwagę czasy, w których miała miejsce, jej rozmach był ogromny.

Do bitwy doszło 21 października 1600 r. niedaleko miasta Sekigahara. Starcie przesądziło o historii Japonii na kolejnych ponad dwieście pięćdziesiąt lat. W bitwie stanęły naprzeciw siebie dwie armie – Armia wschodnia i Armia Zachodnia. Siłom tej pierwszej przewodził Ieyasu Tokugawa (徳川 家康), który zgodnie z szacunkami miał pod sobą około 130 tys. żołnierzy. Liczącą mniej więcej 80 tys. wojowników Armią Zachodnią dowodził zaś ówczesny daimyō (大名) Mitsunari Ishida (石田 三成).

Zgodnie z relacjami w dniu bitwy warunki pogodowe były niezwykle uciążliwe. Samo starcie było zaś brutalne i trwało kilka godzin. W pewnym momencie dwa oddziały Armii Zachodniej zmieniły stronę i wydaje się, że była to chwila, w którym zwycięstwo Tokugawy zostało przesądzone. Ishida próbował ratować się ucieczką, jednak wkrótce został schwytany i stracony.

Trzy lata później Tokugawa otrzymał tytuł siogun (将軍 shōgun), a realna władza w Japonii przeszła w ręce jego rodu. Tytuł ten w roku 1605 przekazał swojemu synowi i tak przez kolejnych dwieście pięćdziesiąt lat ród Tokugawa pozostawał u władzy. Jej kres nastąpił wraz z dotarciem do Japonii amerykańskiego komandora Perry’ego.

Źródło ilustracji: https://toyokeizai.net/

Beate Sirota Gordon i jej działalność na rzecz japońskich kobiet

Gdyby Beate Sirota Gordon wciąż żyła niedługo, bo 25 października, obchodziłaby dziewięćdziesiąte siódme urodziny. Dlaczego jednak jest postacią, o której warto pamiętać w kontekście walk o prawa Japonek?

Kiedy 2 września 1945 roku Japonia podpisała akt bezwarunkowej kapitulacji, było to jednoznaczne z koniecznością reformy podstawowych praw. Na zmiany te realny wpływ mieli jednak okupujący Japonię Amerykanie, a SCAP (The Supreme Commander for the Allied Powers) przejął prace nad japońską konstytucją. I chociaż japońskie feministki już od lat działały na rzecz japońskich kobiet, ich głosem miała być młoda Amerykanka Beate Sirota Gordon.

Gordon miała zająć się formowaniem artykułów dotyczących podstawowych praw człowieka ze szczególnym poświęceniem uwagi ochronie kobiet. Ani ona, ani żadna inna osoba biorąca udział w opracowywaniu nowej konstytucji nie mieli oczywiście doświadczenia w tej materii. Gordon jednak postanowiła w pełni oddać się przydzielonemu jej zadaniu i sięgając do istniejących już praw, stworzyła osiem artykułów. Ostatecznie z napisanych przez Gordon artykułów dwa znalazły się w Konstytucji Japonii – artykuł 14. dotyczący równości wszystkich obywateli i artykuł 24. mówiący o małżeństwie.

W publikacjach dotyczących ruchu feministycznego w Japonii opinie na temat rzeczywistego udziału Gordon w walce o prawa Japonek są niezwykle podzielone. Przez niektórych nazywana jest ona wyzwolicielką kobiet, inni z kolei argumentują za tym, że wzmacniała ona jedynie istniejący wówczas amerykański imperializm. Warto jednak zauważyć, że chociaż Gordon posiadała amerykańskie obywatelstwo uzyskała je zaledwie kilka miesięcy przed podjęciem współpracy z SCAP. Tak naprawdę od szóstego roku życia wychowywała się ona w Japonii, a cały jej życiorys obfituje w działania na rzecz praw kobiet. Prowadzić to może do wniosku, że jej wkład w japońską konstytucję był wyrazem solidarności z Japonkami.

Źródło zdjęcia: https://www.dissentmagazine.org/

Muzeum z Chińsko-Japońską historią kanji

Czy zastanawiała was kiedyś historia kanji, to jak powstały? Jeśli tak to kluczowym miejscem, które powinniście odwiedzić. W Taito, Tokio znajduje się muzeum kaligrafii. W zbiorach muzeum znajdziemy 12 eksponatów, które zostały zakwalifikowane jako 重要文化財 (jūyō bunkazai, Important Cultural Property) oraz 5 eksponatów zakwalifikowanych jako zabytki sztuki.

Niesamowitą kolekcję zawdzięczamy Panu Fusetsu Nakamurze który żył w latach 1866-1943 a który 40 lat swojego życia poświęcił na poszukiwania eksponatów. W 1936 otworzył on muzeum. Przez następne 60 lat o muzeum dbała rodzina Nakamura. W 1995 cała kolekcja została podarowana miastu Taito. W roku 2000 roku miasto otwarło na nowo muzeum dla zwiedzających pod nazwą Muzeum kaligrafii dzielnicy Taito w Tokio.

Calligraphy Museum at | Art & Culture Information in Taito City

W muzeum znajdziemy eksponaty prezentujące historyczne Japońskie oraz Chińskie zapisy. Całe zbiory liczą sobie około 16 tys. dzieł sztuki. Wśród nich znajdziemy kości oraz muszelki z zapisanymi na nich znakami z okresu Yin (Chiński okres od 907 do 960).

Opłata za wejście to 500 yen dla dorosłego i 250 yen dla dzieci w wieku szkolnym. Muzeum jest czynne od godziny 9:30 do godziny 16:30 z wyłączeniem poniedziałków.

Strona muzeum: http://www.taitocity.net/zaidan/shodou/

75. rocznica zrzucenia bomby atomowej na Hiroshimę

6 sierpnia w Japonii obchodzona jest rocznica zrzucenia bomby atomowej na Hiroshimę. Dzień ten określany jest mianem Rocznicy wybuchu bomby atomowej w Hiroshimie (Hiroshima Gembaku-ki) lub Dnia Pamięci o Pokoju w Hiroshimie (Hiroshima Heiwa Kinenbi).

75 lat temu – 6 sierpnia 1945 r. o godzinie 8:15 amerykańska superforteca B-29 „Enola Gay” dowodzona przez pułkownika Paula Tibbetsa zrzuciła na Hiroshimę bombę uranową o pieszczotliwej nazwie „Little Boy”. Eksplozja nastąpiła na wysokości ok. 600 metrów, a nad miastem ukształtował się grzyb atomowy o kilkunastu kilometrach wysokości. „Mały chłopczyk” spowodował ogromne spustoszenie – natychmiast zginęło ponad 70 tys. osób, a do końca 1945 r. liczba zmarłych wyniosła blisko 120 tys. Eksplozja miała siłę 15 kiloton trotylu i natychmiast zniszczyła obszar o powierzchni 13 km² w centrum miasta liczącego 343 tys. mieszkańców. Kolejne tysiące osób zmarły w wyniku choroby popromiennej, a wielu chorych popełniło samobójstwo nie mogąc znieść jej skutków. W tym roku średni wiek ocalałych z eksplozji przekroczył 82 lat, a liczba osób posiadających oficjalny status hibakusha („osoba dotknięta eksplozją”) przekroczyła 314 tysięcy.

Co roku w rocznicę zrzucenia bomby atomowej na miasto w Hiroshimie odbywa się Ceremonia ukojenia dusz zmarłych w wyniku wybuchu bomby atomowej w mieście Hiroshima (Hiroshima-shi Gembaku Shibotsusha Ireishiki) oraz Uroczysta modlitwa o pokój (Heiwa Kinenshiki).

Kuchenne rewolucje, czyli przemiany ery Meiji

Era Meiji (1868-1912) zakończyła trwającą ponad 200 lat izolację Japonii na arenie międzynarodowej i zapoczątkowała proces otwarcia się Japończyków na świat i wpływy zewnętrzne. Epokę tę charakteryzowała gwałtowna westernizacja, gdyż Japończycy jak najszybciej chcieli zasypać dzielącą ich ze światem zachodnim przepaść cywilizacyjną. Okres Meiji przyniósł także ogromne przemiany w dziedzinie odżywiania się, symbolizowane przez złamanie tabu związanego z konsumpcją mięsa i wprowadzenie do diety wołowiny. W tym czasie Japończycy zaczęli także spożywać nabiał, czekoladę oraz cukierki i ciasta. Pojawiły się też pierwsze kawiarnie, które serwowały nieznaną wcześniej kawę i czarną herbatę.

Do najbardziej znanych potraw pochodzenia europejskiego, które triumfalnie wkroczyły na japońskie stoły i do dziś cieszą się niesłabnącą popularnością należą: ryż w sosie curry (karē raisu), tonkatsu, czyli japońska odmiana kotletów schabowych oraz krokiety ziemniaczane (korokke). Pierwsze wzmianki o karē raisu – potrawie z ryżu i mięsa w aromatycznym sosie curry, pochodzą z książki kucharskiej z 1873 r. Danie to wbrew swojej nazwie przywędrowało do Japonii dzięki Brytyjczykom i szybko upowszechniło się w stołówkach wojskowych, a później stało się także ulubionym jedzeniem zwykłych Japończyków i jest jednym z nieodzownych elementów domowej kuchni. Sos składający się z curry, ryby bonito i sosu sojowego miał początkowo dość rzadką konsystencję, która z czasem uległa zagęszczeniu. Ponadto, zaczęto dodawać do niego oprócz mięsa, warzywa – głównie marchew, cebulę i ziemniaki. A w 1907 roku rozpoczęto produkcję niezwykle popularnego sosu curry w postaci kostek. Wynalazek ten jeszcze bardziej skrócił czas przygotowywania posiłku, gdyż zamiast podsmażania składników z przyprawami i długotrwałego duszenia wystarczyło zagotować wodę, wrzucić składniki dania i po ich zmięknięciu rozpuścić kostkę curry.

Przypuszczalnie próba skrócenia i uproszczenia procesu przygotowywania potrawy doprowadziła także do powstania japońskich kotletów schabowych. Podobno założyciel, działającej do dnia dzisiejszego w tokijskiej dzielnicy Ginza, restauracji Rengatei w celu zaoszczędzenia czasu, zamiast zgodnie z przepisem smażyć kolejno kotlety na patelni, posłużył się metodą używaną do przygotowania tempury, czyli smażeniem w głębokim oleju. Jako dodatek do dania podaje się najczęściej cienko poszatkowaną białą kapustę i sos Worcester. W porównaniu z polskimi schabowymi, japoński odpowiednik jest bardziej chrupiący i soczysty, zapewne dlatego, że do panierowania zamiast drobnej bułki tartej używa się panko, której wiórki są lżejsze i większe (jakby starte na tarce o grubych oczkach), a mięsa nie ubija się tłuczkiem, lecz gęsto nakłuwa szpikulcami. W podobny sposób przyrządza się także krokiety (korokke), przygotowywane z rozgniecionych, ugotowanych ziemniaków zmieszanych z mięsem mielonym lub warzywami, które się następnie panieruje i smaży w głębokim tłuszczu.

TonkatsuKorokke

 

Nowa nazwa ery w Japonii-Reiwa 令和 (porządek i harmonia)

Dziś została ogłoszona nazwa nowej ery w Japonii. Obecna era Heisei 平成, zakończy się za miesiąc z historyczną abdykacją cesarza Akihito 明仁. Główny sekretarz gabinetu Yoshihide Suga ogłosił długo oczekiwaną nazwę, trzymając deskę z odręcznie napisanymi znakami. Premier Shinzo Abe zwrócił się do narodu, aby wyjaśnić jego znaczenie. Każde panowanie japońskiego cesarza, czyli gengo 元号 , otrzymuje nazwę, która jest następnie używana wraz z kalendarzem zachodnim do oznaczania lat.

Co dokładnie oznacza Reiwa 令和?

Termin „nowej ery” składa się z dwóch znaków rei 令 (porządek lub rozkaz) i wa 和 (pokój; harmonia ). Po raz pierwszy zaczerpnięto go ze starej antologii japońskich wierszy Manyōshū  万葉集 (Dziesięć tysięcy liści ). Na konferencji premier Abe wyjaśnił dziennikarzom dlaczego tym razem przy wyborze nazwy postanowiono sięgnąć do japońskiej kultury. Powiedział, że Manyōshū symbolizuje „głęboką kulturę publiczną i długą tradycję Japonii” oraz „Nasz naród stoi w obliczu wielkiego punktu zwrotnego, ale jest wiele japońskich wartości, które nie powinny zanikać”. W historii współczesnej Japonii były tylko cztery epoki: obecna era Heisei cesarza Akihito, która oznacza „osiągnięcie pokoju”, poprzedzona była erą Showa 昭和(1926–1989), którą można przetłumaczyć jako „oświeconą harmonię”. Wcześniej era Taishō 大正(1912-1926) oznaczała „wielką prawość”, podczas gdy Meiji gengo 明治元号 (1868-1912) oznaczało „oświeconą zasadę”.

Era Reiwa zacznie obowiązywać od 1 maja kiedy tytuł cesarza obejmie książe Naruhito 徳仁 (Kōtaishi Naruhito Shinnō皇太子徳仁親王 ).

Źródło zdjęć: REUTERS

Historia trzech pierwszych zdjęć Japonii

W historycznych opowieściach dotyczących Japonii mówi się, że był to kraj zamknięty dla Zachodu. Dopiero w roku 1854, wraz z pojawieniem się amerykańskich Czarnych Statków, „brama” ta została otwarta. Sukces ten zachęcał inne kraje zachodnie do powielania tego dokonania.

Warto wspomnieć, że pierwszy udany typ aparatu fotograficznego, czyli wykonujący tzw. dagerotypy, pojawił się w Japonii już w 1848 r. za sprawką Ueno Shunnojo (nota bene ojca pierwszego fotografa Japonii), który kupił go od holenderskich handlarzy na wyspie Deshima przy porcie Nagasaki.

W 1859 roku następuje otwarcie portów Yokohama, Nagasaki i Hakodate dla zagranicznego handlu oraz pobytu obcokrajowców. W roku 1860 trzy pruskie okręty udają się do Japonii. I choć od dawna mówiono, iż Kraju Kwitnącej Wiśni strzegą tajfuny, inicjatorzy wyprawy postanowili zaryzykować. Niestety, i tym razem trzy okręty napotkały tajfun u wybrzeży Yokohamy. Dwa z nich przetrwały i zakotwiczyły się w zatoce Edo (Tokio). Przez wiele miesięcy załoga odpierała ataki samurajów aż do momentu gdy przybyszom udało się zawrzeć umowę handlową z portem. Tak, po zejściu na ląd, powstały pierwsze zdjęcia Japonii wykonane przez obcokrajowców. Był to rok 1861.

1. Rolnicy z Omono w trakcie codziennych obowiązków

first-photo-of-japan-566

2. Kilka japońskich domów Ozi – niektóre obszary do dziś wyglądają tak samo

first-photo-of-Japanese-houses-1861-566

3. Świątynia i mężczyzna z mieczem (prawdopodobnie swiątynia Ikegami Honmon-ji w Tokio)

monk-with-sword-first-photos-of-japan-566

źródło: japan-talk.com

73. rocznica zrzucenia bomby atomowej na Nagasaki

9 sierpnia w Japonii obchodzona jest niezwykle ważna rocznica ataku atomowego na Nagasaki. Japończycy nazywają ten dzień Rocznicą wybuchu bomby atomowej w Nagasaki (Nagasaki Gembaku-ki) – odbywa się wówczas Ceremonia ukojenia dusz ofiar wybuchu bomby atomowej w Nagasaki i modlitwy o pokój (Nagasaki Gembaku Giseisha Irei Heiwa Kinen Shikiten).

74 lata temu – 9 sierpnia 1945 r. amerykański bombowiec B-29 „Bockscar” pilotowany przez mjra Charlesa W. Sweeneya po nieudanym przelocie nad pierwszym celem ataku – miastem Kokura, zrzucił na Nagasaki implozyjną bombę plutonową o nazwie „Fat Man” (Tłuścioch, Grubas). Wybuch o sile ocenianej na 22 kilotony trotylu nastąpił o godzinie 11:02 na wysokości 500 metrów nad północną częścią miasta (obecnie kwartał Matsuyama) – ok. 3 kilometry od pierwotnego celu. Z punktu widzenia Amerykanów był to brzemienny w skutki błąd, gdyż otaczające dzielnicę wzgórza zminimalizowały siłę uderzeniową. Jednak mimo to zniszczeniu uległo ponad 50 procent zabudowań na obszarze 6,7 km2 od hipocentrum wybuchu. Eksplozja spowodowała natychmiastową śmierć 40-70 tys. osób, a 75 tys. zostało ciężko rannych.

Przypuszczalnie dopiero drugi atak atomowy oraz wypowiedzenie przez ZSRR aktu o neutralności dnia 8 sierpnia 1945 r. (traktat miał obowiązywać do 25.04.1946) i szybkie postępy ofensywy radzieckiej w Mandżurii zadecydowały o kapitulacji Japonii. Niemałą rolę odegrał tutaj autorytet cesarza Hirohito (1926-1989), który 10 sierpnia podjął decyzję o zawieszeniu broni, która została przekazana narodowi w orędziu nadanym przez radio dnia 15 sierpnia. Dla wielu Japończyków był to szok – po raz pierwszy usłyszeli głos władcy, który wedle obowiązującej ideologii uważany był za bezpośredniego potomka bogini słońca Amaterasu.

Jednak kręgi wojskowe nie potrafiły pogodzić się z porażką. Kilkaset osób (gł. wojskowi i ich żony) popełniło samobójstwo, np. twórca oddziałów specjalnych kamikaze Takijirō Ōnishi i minister sił lądowych gen. Korechika Anami dokonali rytualnego rozcięcia brzucha – seppuku, natomiast marszałek Hajime Sugiyama – wojskowy doradca cesarza, zastrzelił się. Natomiast grupa młodych oficerów pod dowództwem Jirō Shiizakiego i Kenjiego Hatanaki próbowała doprowadzić do buntu w Cesarskiej Gwardii Przybocznej, a po nieudanej rebelii włamała się na teren pałacu cesarskiego i próbowała wykraść płytę z przemówieniem cesarza. Na koniec w siedzibie rozgłośni radiowej NHK Hatanaka próbował przemówić do narodu, jednak został powstrzymany przez heroicznego pracownika stacji.

Decyzja o przerwaniu działań wojennych prawdopodobnie uchroniła Japonię przed ponownym atakiem atomowym, który był podobno planowany na 17-18 sierpnia. Natomiast oficjalny akt „bezwarunkowej kapitulacji” został podpisany 2 września na pokładzie pancernika USS „Missouri”.

Postapo i króliczki, czyli witamy na Ōkunoshimie

W prefekturze Hiroszima, w obrębie Parku Narodowego Seto Naikai, na Morzu Wewnętrznym, znajduje się niewielka (jej obwód to niecałe 4,5 km) wysepka (大久野島). Jednak ze względu na swoich nietypowych mieszkańców, znana jest ona także jako Usagi Shima (うさぎ島) – Wyspa Królików. Nie do końca pewne jest, jak zwierzęta dostały się na wyspę – jedna z teorii głosi, że pierwsze osiem królików zostało przywiezionych i wypuszczonych w latach 70. przez grupkę dzieci, które przyjechały w to miejsce na wycieczkę. Ponieważ na wyspie nie żyją żadne drapieżniki, króliki zaczęły rozmnażać się w ekspresowym tempie, ostatecznie osiągając populację liczącą niemal tysiąc osobników. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że jest to jedno z najbardziej uroczych miejsc, jakie można by sobie wyobrazić – gdy tylko stawiamy stopę na terenie wyspy, otaczani jesteśmy przez wszelkiego rozmiaru i koloru króliczki, domagające się jedzenia.

 

Jednak Wyspa Królików kryje w sobie mroczną historię – ok. 1925 roku została ona wybrana przez dowództwo wojskowe na lokalizację fabryki broni chemicznej. Nadawała się do tego celu wręcz idealnie – pokrywające znaczną część wyspy góry ukrywały działania wojska przed oczami ciekawskich. Po wysiedleniu mieszkańców rozpoczęła się budowa kompleksu, który składał się m. in. z elektrowni, magazynu oraz budynków fabrycznych, a dwa lata później rozpoczęto tam produkcję gazu musztardowego oraz łzawiącego. Samo istnienie wyspy utrzymywane było w ścisłej tajemnicy – aż do 1945 r. próżno było jej szukać na mapach przedstawiających Morze Wewnętrzne. Gdy II Wojna Światowa dobiegła końca, rozpoczęto likwidację ośrodka, a w 1988 roku na Ōkunoshimie otwarto Muzeum Trującego Gazu.

Militarna historia wyspy, ruiny opuszczonej fabryki, szpitala, boisko, na którym od lat nikt nie zagrał żadnego meczu, a także bujna roślinność, zagarniająca wszystko, co napotka na swej drodze sprawiają, że na Ōkunoshimie panuje prawdziwie postapokaliptyczny klimat. Momentami aż ciężko uwierzyć, że właśnie to miejsce stało się domem dla jednych z najbardziej uroczych zwierząt na świecie.

Jak dotrzeć na Wyspę Królików? Najprościej będzie dojechać pociągiem do portu Tadanoumi, a stamtąd popłynąć promem. W Tadanoumi możemy także zaopatrzyć się w jedzenie dla królików – koniecznie pamiętajcie, żeby zachować opakowanie, bowiem potem możecie wymienić je na pamiątkową pocztówkę.

 

źródła zdjęć: qkamura.or.jp, thejapaneseshop.co.uk, materiały własne

Abdykacja cesarza Japonii

30 kwietnia 2019 r., zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, obecny cesarz Akihito zrezygnuje ze swojej funkcji symbolicznej głowy państwa i przekaże ją swojemu najstarszemu synowi, 58-letniemu Naruhito.

Temat jest szeroko dyskutowany w całej Japonii od czasu kiedy 84-letni obecnie cesarz wypowiedział się publicznie na temat swoich obaw o trudności w pełnieniu obowiązków ze względu na nienajlepszy stan zdrowia. Ta wypowiedź z sierpnia 2016 r. została zinterpretowana jako chęć abdykacji. Japońskie prawo nie przewidziało takiej możliwości, a sam cesarz zgodnie z prawem nie może bezpośrednio wyrazić chęci rezygnacji z tronu cesarskiego.

Japończyk ogląda wystąpienie cesarza Akihito, w którym zasugerował chęć przejścia na emeryturę

Rząd japoński w czerwcu 2017 r. zdecydował się jednak wyjść na przeciw oczekiwaniom cesarza i uchwalić nowe prawo, zgodnie z którym Akihito będzie mógł zrezygnować z pełnienia swojej funkcji i przekazać obowiązki swojemu synowi Naruhito. Ten z kolei, zgodnie z nowymi przepisami, nie będzie mógł już abdykować i będzie cesarzem do końca życia.

Książę Naruhito na konferencji prasowej po ustanowieniu prawa umożliwiającego abdykację obecnego cesarza

Pozycja cesarza w Japonii jest czysto formalna i związana głównie z wydarzeniami kulturalnymi i religijnymi. Większość Japończyków popiera decyzję cesarza Akihito o rezygnacji ze względu na jego stan zdrowia.

Cesarz pełni ważne role w rodzimej religii Japonii, shintoizmie (Akihito w Ise jingu, 1990 r.).

Z panowaniem nowego cesarza wiąże się zmiana nazwy ery, czyli okresu japońskiej historii. Obecnie jest to era Heisei, czyli „pokój wszędzie”, trwająca od 8 stycznia 1989 r. Nazwę wybrał obecny cesarz Akihito kiedy obejmował tron po śmierci swojego ojca, cesarza Hirohito, w 1989 r.

Po raz pierwszy od ponad 200 lat tron przejmie kolejny spadkobierca rodu jeszcze za życia poprzedniego władcy. Ostatnim cesarzem, który zrezygnował z pełnienia tej funkcji był cesarz Kōkaku (1771 – 1840)  w 1817 r. Władzę przejął wtedy jego syn, cesarz Ninkō (1800 – 1846).

źródła zdjęć: cn.wsj.com, japantimes.com, news.com.au

Podatek dla rodzinnego miasta – furusato nōzei ふるさと納税

 

W Japonii, podobnie jak w Polsce, trzeba płacić podatki. W 2008 r. wprowadzono nowy podatek, tzw. furusato nōzei (ふるさと納税), dosłownie „podatek dla rodzinnej miejscowości”, który miał pomóc wsiom i miasteczkom w rozwoju. Jednak, co ciekawe, można samodzielnie zdecydować, którego miasta kasę mają zasilić pieniądze z podatku.

Część Japończyków decyduje się płacić podatki w miejscu swojego zamieszkania – a jak wiadomo, w 2014 r. 93% populacji tego kraju mieszkało w miastach. Tymczasem japońskie wsie i miasteczka, których mieszkańcy zwykle emigrują do większych miast, zmagają się z coraz większymi problemami ekonomicznymi.

Mniej zamożne miasta, aby zachęcić podatników do wysyłania swoich pieniędzy z podatków do siebie, oferują w zamian upominki.  Jeśli ktoś jest fanem craftowego piwa, wystarczy, że wyśle co najmniej 30,000 jenów (ok. 1100 zł) podatku do Yamanouchi w prefekturze Nagano, a miasto odwdzięczy się wysyłając w podzięce 24 butelki lokalnego piwa. Miyakonojo w prefekturze Miyazaki za podatek w wysokości 50,000 jenów (ok. 1800 zł) oferuje wysyłkę 3 kilogramów wysokiej jakości lokalnej wołowiny. Oprócz miejscowych przysmaków oferowane są również nagrody rzeczowe czy talony na zakupy. W sieci powstały nawet specjalne strony z rankingami ofert prezentów za podatek z poszczególnych miast.

Ranking nagród za zapłacenie podatku furusato nōzei. Na pierwszych miejscach grzejnik, laptop i maszyna do gotowania ryżu.

Wolność wyboru, gdzie chce się zapłacić swój podatek  furusato nōzei ma dobre i złe strony. Mniejsze miejscowości mają szansę na promocję i rozwój dzięki pieniądzom podatników (wg. burmistrza Miyakonojo 90% osób płacących u nich podatki nie ma nic wspólnego z ta miejscowością). Jednak wielkie aglomeracje, takie jak Tokio, również potrzebują datków. Przykładowo, tokijska dzielnica Setagaya, borykająca się z problemem niewystarczającej liczby przedszkoli, straci szacunkowo 1.6 miliarda jenów w podatkach, ponieważ jej mieszkańcy zapłacą podatek gdzie indziej, zachęceni bardziej atrakcyjnymi prezentami niż ma do zaoferowania dzielnica.

 

źródła zdjęć: furunavi.jp, gathery.recruit-lifestyle.co.jp