Święto kwiatów śliwy – Baikasai (梅花祭)

Baikasai (梅花祭), czyli dosłownie festiwal kwiatów śliwy, to święto odbywające się co roku 25 lutego w Kitano Tenmangu Shrine(北野天満宮) w Kioto, mieszczącej się w dzielnicy gejsz – Kamishichiken(上七軒).

Święto odbywa się aby uczcić pamięć ubóstwianego patrona literatury – Sugawara Michizane, polityka i dworzanina z okresu Heian (w X wieku). Po okresie sukcesów, takich jak stanowisko doradcy cesarza Udy, popadł w niełaskę i został skazany na wygnanie, gdzie zmarł. Po jego śmierci na dwór spadło tak wiele nieszczęść, że zostało to odczytane jako jego zemsta zza grobu i zdecydowano o przywróceniu mu wszelkich tytułów i szacunków. Został wywyższony do miana bóstwa i powstało wiele świątyń, takich jak Kitano Tenmangu w Kioto, poświęconych jego osobie. Sugawara Michizane uwielbiał kwiaty śliwy, dlatego w tych świątyniach można podziwiać również piękne drzewa tego rodzaju.

Gejsze podają herbatę gościom

Z tym festiwalem wiąże się również inna tradycja. Tego dnia w ogrodach świątyni Tenmangu odbywa się niezwykła ceremonia herbaciana organizowana przez geiko i maiko z jednej z dzielnic Kioto (Kamishichiken). Tego dnia każdy, kto odwiedzi ogrody znajdujące się w świątyni może napić się specjalnie przygotowanej herbaty. Wstęp kosztuje 2,000 jenów (ok. 65zł).

Warto zwrócić uwagę na ozdoby we włosach – są to kwiaty śliwy

Tak wygląda miejsce, w którym serwowana jest gościom herbata

W ogrodach Tenmangu na kilku hektarach rośnie ok 1,5 tysiąca drzew śliwy. Dlatego jest to idealne miejsce dla festiwalu na cześć poety kochającego te drzewa i kwiaty.

Świątynia Tenmangu w Kioto

źródło zdjęć : zimbio.com, mainichi.jp, 4travel.jp, ameblo.jp

Ubijanie mochi

O mochi pisaliśmy już kilka razy – jako o tradycyjnym japońskim deserze lub składniku potraw, a także przy okazji omawiania noworocznych tradycji. Dziś skupimy się na ceremonii „bicia”, czyli tradycyjnego wytwarzania mochi, na które można się natknąć przed Nowym Rokiem, czyli mochitsuki (餅つき).

Mochitsuki, czyli dosłownie „ubijanie mochi”, to dość widowiskowy i wymagający krzepy sposób obróbki pożywienia. Samo mochi wytwarzanie jest z kleistego ryżu, dlatego przygotowania do mochitsuki zaczynają się dzień wcześniej, kiedy płucze się ryż i zamacza go na noc. Następnego ranka umieszcza się go w specjalnym, kwadratowym koszyku zwanym seiro (蒸篭), służącym do gotowania na parze. Po około 40-45 minutach parowania ryż jest gotowy do ubijania. Umieszcza się go w specjalnym, wcześniej ogrzanym moździerzu, wykonanym z drewna, kamienia lub betonu.

W tym momencie zaczyna się właściwe ubijanie. Jedna osoba uderza drewnianym młotem kine (杵) w masę, a druga ją przewraca zwilżonymi w wodzie dłońmi. Osoby mające wprawę w tej czynności i dobrze „zgrane” robią naprawdę duże wrażenie – są bardzo szybkie i wydają przy tym okrzyki mające nadać rytm czynności.

Ubijanie trwa dopóki masa nie będzie jednolita i błyszcząca, a ziarna ryżu niewidocznie. Gdy jest już gotowa, wykłada się ją na stół i obtacza w mące ze słodkiego ryżu mochiko i dzieli na części. Do masy można dodać również składniki nadające jej kolor i smak, np. sproszkowane liście yomogi.

Z mochi wykonana jest tradycyjna noworoczna ozdoba (kagami-mochi). Składa się ona z dwóch spłaszczonych kulek mochi ułożonych jedna na drugiej, przy czym ta na dole jest nieco większa od tej wyżej.

Źródła zdjęć: iromegane.jp, photozou.jp, kkday.com

Śmiertelnie smaczna ryba – fugu ふぐ

Jedne z najbardziej znanych i spektakularnych stworzeń na świecie, a jednocześnie jedno z ulubionych dań Japończyków, które potencjalnie może okazać się „ostatnią wieczerzą”. Ryba fugu, która w chwili zagrożenia nabiera sporą ilość wody przez co nadyma się i zmienia w kolczastą kulkę jest niebezpieczna również w spożyciu z powodu toksycznej substancji, którą zawiera w swoich wnętrznościach (tetrodotoksyna). Istnieje grono licencjonowanych kucharzy, którzy potrafią oczyścić fugu z toksyny, jednak mimo tego, fugu nadal jest jedyną potrawą, której nie może zjeść cesarz Japonii!

Trucizna silniejsza niż cyjanek

Śmiertelna trucizna gromadzi się w narządach płciowych, wątrobie, sercu, krwi oraz wszystkich wnętrznościach ryby. Jest ona ponad 1000 razy bardziej zabójcza niż cyjanek, a w każdej rybie znajduje się ilość trucizny wystarczająca do zabicia 30 dorosłych ludzi. Trucizna powoduje paraliż mięśni (przy zachowaniu świadomości) prowadzący do uduszenia. Nie istnieje antidotum na tetrodotoksynę, a jedyny sposób na uratowanie zatrutej osoby to sztuczne podtrzymywanie oddechu i czekanie, aż trucizna przestanie działać. Statystyki wskazuję jednak, że ponad 60% zatruć fugu to przypadki śmiertelne. Między 2006 a 2015 rokiem odnotowano dziesięć zgonów po spożyciu tej ryby, jednak w większości były to osoby, które próbowały ją przyrządzić samodzielnie.

Sposób przyrządzenia

Ryby fugu są dostarczane do restauracji żywe i przechowuje się je w dużych kontenerach, gdzie mogą je podziwiać klienci. Licencjonowani kucharze w specjalny sposób przygotowują rybę do spożycia: delikatnie usuwają wnętrzności z toksyną, tak by nie pękły i nie zatruły całego mięsa ryby, a następnie oczyszczone mięso krojone jest specjalnym nożem przeznaczonym jedynie do krojenia fugu (fugu-hiki).  Fugu serwowane jest najczęściej w postaci sashimi (surowych plasterków) w towarzystwie sosu sojowego zmieszanego z cytryną, szczypiorku, pasty z rzepy i chili oraz kawałkami płetwy i skóry fugu. Płetwy grilluje się  i podaje z gorącą sake, natomiast skóra jest pozbawiana kolców i gotowana wcześniej w gorącej wodzie.

Fugu w postaci surowych plasterków, czyli sashimi

Fugu jest bardzo drogim daniem – cena porcji dla 2 osób to koszt ok. 250 PLN. Ryby można spróbować w Japonii, Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. Unia Europejska zakazała jej sprowadzania dla celów gastronomicznych.

Przyszłość bez trucizny?

Uczonym z Nagasaki udało się wyhodować nietoksyczną odmianę fugu, która pomimo tego, iż smakuje tak samo jak toksyczna, nie jest tak popularna. Najwidoczniej to ekstremalne doświadczenie jest głównym powodem spożywania fugu. Co więcej, istnieje również grupa smakoszy, którzy promują jedzenie nie tylko mięsa, ale również wątroby hodowlanej i nietoksycznej ryby fugu, ponieważ ten organ jest uważany za największy przysmak. Szefowie kuchni nie chcą jednak ryzykować zabicia swoich klientów i nawet w takim przypadku odmawiają przyrządzania tego najbardziej toksycznego organu, ponieważ nie ufają, że ta odmiana rzeczywiście nie zawiera trucizny.

źródła zdjęć: r.gnavi.com, kankai.net

Czym jest amigurumi (編みぐるみ)?

Robótki ręczne były kiedyś sposobem na nową czapkę, szalik, lub rękawiczki na zimę, a co zdolniejsze osoby potrafiły wyczarować nawet sweter. Dziś to wszystko można kupić w sklepach, jednak wiele osób wciąż ceni robienie na drutach lub szydełkowanie jako odprężające zajęcie. Czy wiedzieliście jednak, że istnieje japońska „szkoła” szydełkowania?

Amigurumi (編みぐるみ) to dosłownie szydełkowane. Jest to japońska sztuka dziania lub szydełkowania małych pluszaków i antropomorficznych stworzeń, najczęściej są to zwierzęta.

Nie wiadomo, kiedy właściwie ta forma szydełkowania pojawiła się w Japonii. Wiadomo jednak, kiedy pojawił się w japońskiej telewizji publicznej NHK pierwszy program na ten temat — było to w latach 80.

Popularność szydełkowania nie malała  w Japonii przez kilka dziesięcioleci, po czym pomysł podchwyciły „szydełkowicze” innych narodów, zwłaszcza na Zachodzie. W 2006 r. amigurumi było jedną z najbardziej popularnych pozycji na rynku rzemiosła w Internecie. Od tego czasu popularność nadal rośnie.

Najbardziej charakterystyczną cechą tych pluszaków jest oczywiście staranne wykonanie. Często, aby być bardziej urocze, czyli kawaii, zwierzaczki mają niewymiarowe głowy czy też nieproporcjonalne łapki. Z czasem stało się to charakterystycznym elementem pluszaków. Można je ofiarować w prezencie, stanowią również element ozdobny np.mieszkania, służą jako breloczki czy nawet biżuteria.

Pluszaków możemy znaleźć tysiące wzorów, a także poprosić o własne wykonanie na zamówienie, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Oprócz gazetek (również wydawanych w Polsce) poświęconych amigurumi, można znaleźć wiele filmików instruktażowych, jak krok po kroku wyszydełkować słodkiego misia lub kaczora Donalda.

źródło: pinterest.com, crafttown.jp

Futon 布団, czyli jak spać w Japonii

Czy Japończycy śpią na podłodze? Wiele osób, które nie mają zbyt wiele styczności z Japonią poza starymi filmami zadaje sobie to pytanie. Odpowiedź nie jest jednoznaczna, jednak w tym artykule postaramy się Wam ją wyjaśnić!

Futon czy łóżko?

Przez wieki mieszkańcy Japonii mieszkali na małych przestrzeniach, ponieważ tylko takie były dostępne. Przeciętna rodzina posiadała jeden duży pokój, który służył do wszystkich celów: jedzenia, spania, pracy i życia. W ten sposób znane stały się japońskie materace – futon (jap. 布団).

Obecnie oczywiście w wielu domach znajdują się już tradycyjne łóżka, ale jak tylko będziecie mieć okazje, to polecamy spanie na takim właśnie (często wyglądającym wręcz imponująco) materacu. Możemy je spotkać najczęściej w zajazdach, pensjonatach (minshuku 民宿) czy też hostelach. Japoński futon jest stosunkowo cienki. Mimo iż tradycyjne łóżko jest miękkie wygodne, mnisi do dziś uważają, że to futon oczyszcza a także uspokaja ciało i umysł.

Jak korzystać z futonu?

Co jakiś czas futon musi zostać poddany wietrzeniu aby uwolnić go od zbędnych bakterii. Tak więc krajobraz  wywieszonych przez okno materacy wygląda nico zabawnie, w niektórych regionach Japonii.

W godzinach porannych należy złożyć materac tak, aby powstało więcej miejsca do wykorzystania w pokoju w ciągu dnia. Jeżeli tego nie zrobisz, ktoś z współlokatorów może zrobić to za ciebie, chociażby z przyzwyczajenia.

Jeśli jesteś u kogoś gościem, tym bardziej złóż swój futon rano – pokażesz w ten sposób swoje dobre maniery. W Japońskich domach znajduje się specjalne miejsce dla materacy, jednak stosownie będzie zostawić go w rogu pokoju.

Przydatne zwroty

  • Shikibuton 敷布団 – mata, która znajduje się na górze materaca. Zazwyczaj wewnątrz znajduje się bawełna, wełna lub włókna syntetyczne.
  • Kakebuton 掛け布団 – gruba kołdra (może być również nazywana ogólnie „futon”). Służy do nakrycia się podczas snu. Często z jednej strony znajduje się drobna siateczka umożliwiająca przepływ powietrza (ta strona powinna być skierowana ku górze).
  • Mofu 毛布 – koc
  • Makura 枕 – mała poduszka pod głowę
  • Tatami 畳 – tradycyjna, japońska mata podłogowa
  • Zabuton 座布団 – wygodna, płaska poduszka przeznaczona do siedzenia

 

źródło zdjęcia: kaigai-matome.net, enj0y-life.com, nttbj.itp.ne.jp

Anko あんこ – podstawowy składnik japońskich słodyczy

Jednym z podstawowych składników stosowanych w japońskim cukiernictwie jest anko (あんこ/餡子), czyli pasta z czerwonej fasoli (jap. azuki). Po ugotowaniu fasolka jest rozgniatana i następnie dosładzana cukrem lub miodem. Samo słowo an oznacza słodką pastę o gładkiej fakturze, niekoniecznie otrzymywaną z czerwonej fasoli. Do innych popularnych nadzień japońskich słodyczy można zaliczyć shiroan – z białej fasoli (jap. shiro ingenmame) oraz kurian ー z kasztana jadalnego.

W zależności od stopnia rozdrobnienia anko różni się konsystencją. Dwa najczęściej spotykane rodzaje nadzienia to: gruboziarniste tsubuan (粒餡), gdzie nasiona fasoli gotowane są w całości i następnie słodzone, oraz koshian (漉し餡), które powstaje poprzez przeciśnięcie ugotowanej i odcedzonej z łupin fasolki przez sito, do momentu uzyskania gładkiej masy.

Pasta z czerwonej fasoli stanowi podstawowy składnik tradycyjnych japońskich słodyczy i deserów. Do najpopularniejszych należą:

  • anmitsu (あんみつ) deser składający się z anko, galaretki z agaru i czerwonych alg, polanej słodkim syropem, często serwowany z owocami

  • anpan (あんぱん) słodkie bułeczki nadziewane pastą z czerwonej fasoli

  • daifuku (大福) ciasteczka z kleistego ryżu (mochi) nadziewane anko

  • dango (団子) kluski z mąki ryżowej (mochiko) podawane z pastą z czerwonej fasoli

  • dorayaki (どら焼き) ciastka złożone z dwóch przypominających małe, grube naleśniki kawałków ciasta biszkoptowego (kasutera), połączonych anko

  • manjū (饅頭) gotowane na parze ciasteczka z mąki pszennej, ryżowej, lub gryczanej, z nadzieniem z czerwonej fasoli

  • oshiruko (お汁粉) oraz gęstsza zenzai (善哉) zupa z fasoli azuki podawana z ciasteczkami z kleistego ryżu (mochi); często spożywana z mochi używanymi jako ozdoba noworoczna kagamimochi (鏡餅), które rozłamuje się w ceremonii kagami biraki (dosł. „otwarcie zwierciadła”) przeprowadzanej najczęściej 11 stycznia

  • taiyaki (たい焼き) nadziewane anko ciasteczka z ciasta do naleśników lub gofrów, pieczone w formie w kształcie ryby — pagrusa czerwonego (jap. マダイ)

  • yōkan (羊羹) gęsta galaretka z pasty z czerwonej fasoli, agaru i cukru.

Wagashi 3

Od lewej: daifuku, taiyaki, manjū, dorayaki

Dzień Dziękczynienia za Pracę – Kinrou Kansha-no Hi 勤労感謝の日

Dzień Dziękczynienia za Pracę (jap. 勤労感謝の日 – Kinrou Kansha-no Hi) jest świętem narodowym w Japonii, które odbywa się co roku 23 listopada. Święto to jest dniem wolnym od pracy, a ustanowiono je w 1948 roku dla uczczenia pracy i jej efektów.

Niegdyś Kinrou Kansha-no Hi nazywane było „Świętem Zbiorów (Żniw)” – Niinamesai (新嘗祭). Według rytuału, cesarz składa bogom jako pierwszą ofiarę jesieni najwcześniej zebrany ryż, a następnie go spożywa. Historia Niinamesai sięga setki lat wstecz. Pierwsza pisana wzmianka pochodzi z Nihon shoki („Kronika Japonii”), jednego z najstarszych źródeł pisanych, z 720 roku. We wzmiance tej napisano, że obchody Niinamesai odbyły się w 678 roku, ale przypuszcza się, że sam zwyczaj ma jeszcze dłuższą historię i pochodzi sprzed 6 tysięcy lat, gdy pojawiła się uprawa ryżu w Japonii. Niinamesai zaczęto świętować 23 listopada od czasu epoki Meiji (1868-1912).

Po drugiej wojnie światowej ustanowiono Dzień Dziękczynienia jako znak fundamentalnych praw człowieka i praw pracownika, które w powojennej konstytucji Japonii zostały znacząco rozszerzone. Dziś Kinrou Kansha-no Hi obchodzone jest jako święto państwowe, natomiast Niinamesai obchodzone jest jako prywatna uroczystość rodziny cesarskiej.

Ofiarowane kłosy ryżu

Podczas tego dnia odbywa się szereg ważnych wydarzeń. Dobrym przykładem jest festiwal pracy organizowany co roku w mieście Nagano. Wydarzenie ma na celu zachęcenie ludzi do myślenia o kwestiach dotyczących środowiska naturalnego, pokoju oraz praw człowieka.

W szkołach podstawowych (np. na przedmieściach Tokio) dzieci tworzą rysunki oraz własne prace z okazji święta, po czym zanoszą je lokalnym posterunkom, aby wyrazić wdzięczność stróżom prawa, którzy pilnują ich bezpieczeństwa na codzień.

Dzieci wyrażające wdzięczność

Odbywają się także tradycyjne uroczystości, takie jak wcześniej wspomniane ofiarowanie darów bóstwom w świątyniach, w których jednocześnie można się pomodlić za obfite zbiory w nadchodzącym roku. Praktyki te najczęściej mają miejsce na japońskich wsiach.

źródło zdjęcia: quest-for-japan.com, t-lr.co.jp, wanosuteki.jp

Zima w japońskiej kuchni

Gdy dni stają się coraz krótsze, a wieczory chłodniejsze, nie ma nic przyjemniejszego niż wspólny ciepły posiłek. Zarówno w restauracjach, jak i w domach, ulubioną potrawą Japończyków staje się gorąca zupa przygotowywana bezpośrednio na stole.

Nabe lub nabemono 鍋物 to potrawa kuchni japońskiej, która jest serwowana przede wszytskim wraz z nadejściem zimy. Nabe jest przyrządzane i podawane w kociołku, który jest cały czas podgrzewany na przenośnej kuchence. Uważa się, że wspólne jedzenie wzmacnia więź między spożywającymi posiłek osobami i jest doskonałą towarzyską rozrywką. Ma jeszcze jeden niewątpliwy plus – parujący kociołek ogrzewa pomieszczenie, co nie pozostaje bez znaczenia w japońskim mieszkaniu pozbawionym centralnego ogrzewania.

Garnek podgrzewany jest bezpośrednio na stole

Nabe jest potrawą jednogarnkową i przyrządzaną bezpośrednio na stole, co daje szeroki wybór składników dania i dopasowania do indywidualnych upodobań. Kociołek do gotowania nabe wykonany jest zwykle z gliny lub żeliwa i ulokowany w centralnym punkcie stołu tak, aby każdy mógł do niego sięgnąć.

Najpopularniejsze rodzaje nabe: 

  • Yose-nabe 寄せ鍋 (yose- łączenie) jest w Japonii najpopularniejsze. Wszystkie składniki gotowane są razem w jednym kociołku. Za bazę bulionu służy zwykle pasta miso bądź sos sojowy.

yose-nabe 寄せ鍋

  • Ishikari-nabe 石狩鍋  dobrze znane jest na Hokkaido. Składa się na nie łosoś duszony z warzywami w bulionie miso. Najczęściej używane składniki to daikon (azjatycka biała rzodkiew), tofu, konnyaku, kapusta pekińska, por, shungiku, grzyby shiitake oraz masło.

ishikari-nabe 石狩鍋

  • Kiritampo-nabe きりたんぽ鍋 jest szczególnie popularne w prefekturze Akita. Kiritampo , czyli grillowane szaszłyki ryżowe, duszone są w bulionie z kurczaka, łopianu, japońskiej pietruszki, pora i cienkiego konnyaku.

kiritampo-nabe きりたんぽ鍋

  • Motsu-nabe もつ鍋 jest szczególnie popularne w prefekturze Fukuoka. Przyrządzane jest z wołowiny lub podrobów wieprzowych, gotowanych z kapustą, czosnkiem i szczypiorkiem w bulionie miso lub sosie sojowym. Ważnym składnikiem jest makaron chanpon.

motsu-nabe もつ鍋

  • Oden おでん to danie składające się z rzodkwi daikon, konnyaku, panierowanych ryb, dashi, tofu oraz sojowego sosu. Często jako przyprawę do oden stosuje się karashi (japońską gorczycę).

oden おでん

  • Mizutaki 水炊き to rodzaj nabe popularny w regionie Kyūshū. Kurczak i warzywa duszone są w bulionie z wodorostami konbu. Główne składniki to kapusta pekińska, por, grzyby shiitake, tofu, shungiku, makaron shirataki (makaron niskokaloryczny). Jada się je z sosem ponzu (sos sojowy, słodkie sake, wodorosty kombu, sok z gorzkiej pomarańczy).

mizutaki 水炊

Źródła zdjęć: misbit.com, hokkaido-kaisan.com, cuta.jp, retrip.jp, sirogohan.com, taspy.jp, cosme.net

Japoński sposób na zimno – kotatsu 炬燵

Kto odwiedził Japonię zimą ten wie, że trzeba się przyzwyczaić do temperatury, jaka panuje w japońskim domu. Japończycy nie mają centralnego ogrzewania, a warstwa izolacyjna domów również nie jest zbyt imponująca ze względu na konieczność budowania lekkich konstrukcji przez częste trzęsienia ziemi. Z reguły dogrzewają swoje domy piecykami na energię elektryczną lub klimatyzatorami z funkcją ogrzewania.  Jednak prąd jest bardzo drogi, więc większość Japończyków ogranicza się do ogrzewania tylko tego pomieszczenia, w którym w danej chwili przebywają.

Dosyć często wykorzystywany jest również bardzo lubiany kotatsu (炬燵). Jest to niski drewniany stolik, pod którym podłoga jest nieco obniżona względem pozostałej  części pomieszczenia. Stolik posiada grzałkę umieszczoną pod blatem, przykrywany jest grubym kocem lub kołdrą (kotatsu-buton). Japończycy siadają przy stoliku, wsuwają nogi pod blat i przykrywają się kocem tak, aby ciepło nie uciekało na zewnątrz.

Kotatsu- dzialanie

Historia kotatsu związana jest z istniejącym kiedyś w każdym japońskim domu paleniskiem do gotowania zwanym irori, który był ogrzewany na węgiel. Przy palenisku zamontowano platformę, na której można było usiąść podczas gotowania. W okresie Edo w XVII wieku platformę rozbudowano, a do niej dołączyło przykrycie – koc, który pozwalał zatrzymać ciepło na dłużej. W XX wieku węgiel został zastąpiony elektryczną grzałką.

W zimowe dni kotatsu staje się często centrum życia domowego. Rodziny wspólnie celebrują posiłki, oglądają telewizję, rozmawiają, ogrzewają się, a jednocześnie relaksują. Osoby, które miały okazję siedzieć pod kotatsu w japońskim domu z pewnością zauważyły, że daje on pewien komfort, ale jedynie dolnej połowie ciała – głowa dalej marznie, a nos jest nieprzyjemnie zimny. Japończycy uważają jednak, że to właśnie dolna połowa ciała powinna być utrzymana w cieple, ponieważ w brzuchu znajduje się „centrum dowodzenia” całego organizmu, a także dusza.

źródła zdjęć: meibis.com, bellemaison.jp, grape.com

Japońskie kadzidła osenko (お線香)

Pewnie większość z was kojarzy kadzidła z duszącym zapachem indyjskich kadzidełek. Mało kto wie jednak, że kadzidła to ważny element japońskiego buddyzmu, a te produkcji japońskiej uważane są za jedne z najbardziej luksusowych na świecie.

Kadzidło w Japonii ma bardzo bogatą historię sięgającą już okresu Heian. Były to wtedy po prostu kawałki aromatycznego drewna, które kładziono na popiole lub żarzącym się węgielku i pozwalano na powolne spalanie się. Kimono „wykąpane” w takim aromatycznym dymie na długi czas przechodziło słodkim aromatem. Była to więc forma antycznych perfum.

Dzisiaj do ich produkcji używane są najwyższej jakości naturalne składniki, takie drzewo sandałowe. Niektóre z nich, takie jak agar, ze względu na eksploatację zostały objęte ścisłą ochroną przez Konwencję Waszyngtońską, przez co obecnie osiągają na rynku zawrotne ceny. Mimo to znajdują one swoich nabywców, którzy później obdarowują nimi kogoś, kogo darzą wielkim szacunkiem.

Japońskie kadzidła mogą mieć różną formę i kształt, jednak najczęściej są one w dobrze znanym nam kształcie cienkich patyczków. Ich formuły są pilnie strzeżonymi tajemnicami, jednak w ich skład zwykle wchodzi sproszkowane aromatyczne drewno, kora cynamonowa, anyż, goździki, żywica benzoesowa oraz proszek tabu-koh z drzewa Machilus thunbergii, który wiąże składniki razem. Taka mikstura jest mieszana z wodą i wyciskana przez specjalną praskę jak spaghetti. Otrzymane w ten sposób paseczki kadzideł są suszone, a następnie ręcznie pakowane.

img4bf6f1b4zik7zj

Kadzidła patyczkowe pali się jako ofiarę przed świątyniami buddyjskimi, a także w domowych ołtarzykach buddyjskich. Uważa się, że dym jest pokarmem dla duchów, a przyjemny zapach sprzyja medytacji.

źródło: koh.co.jp, soogi.jp

Ekiben 駅弁, czyli japoński dworcowy lunch

Ekiben 駅弁, to rodzaj lunchu w pudełku (bentō 弁当), sprzedawanego na stacjach kolejowych, peronach i w samych pociągach. Choć początki samego bentō, rozumianego jako pakowane jedzenie spożywane poza domem, sięgają przypuszczalnie okresu Heian (794-1185), kiedy Japończycy zaczęli nosić ze sobą ususzony gotowany ryż, to posiłki zaczęto pakować do pudełek krytych laką w epoce Azuchi-Momoyama (1568-1603). Sam dworcowy lunch uchodzi na wynalazek z okresu Meiji (1868-1912) – czasu intensywnej modernizacji i westernizacji Japonii. Pierwszy ekiben, który sprzedano przypuszczalnie 16 lipca 1885 na stacji Utsunomiya (prefektura Tochigi), składał się z dwóch kulek ryżowych (onigiri) i porcji marynowanej rzodkwi japońskiej (takuan) zawiniętej w liście bambusa. Natomiast typowy, gotowy lunch przeznaczony do spożycia pałeczkami, zawierający gotowany ryż, pieczoną rybę i dodatki, został prawdopodobnie wprowadzony do sprzedaży przez firmę Maneki na dworcu Himeji w 1890 roku.

Współczesne wersje dworcowych lunchy są o wiele bardziej wyrafinowane. Podstawowe składniki obejmują gotowany ryż, rybę, wieprzowinę lub marynowanego kurczaka oraz rozmaite dodatki. Uwagę zwraca zwłaszcza estetyka prezentacji potrawy – starannie ułożone składniki dania tworzą dopracowaną kompozycję kolorystyczną i smakową, a sam pojemnik często owinięty jest ozdobnym papierem i przewiązany wstążeczką. Ekiben oferuje podróżnym możliwość skosztowania specjałów kuchni regionalnych często bez konieczności zatrzymywania się na stacjach pośrednich, gdyż sprzedawany jest także w samym pociągu. W przeciwieństwie do polskich kolei, w japońskich pociągach nie ma wagonów barowych, a dania są rozwożone wózkami przez obsługę.

Początkowo dworcowe lunche były sprzedawane podróżnym w czasie postoju pociągu przez sprzedawców krążących po peronie, jednak obecnie zawód ten odchodzi w zapomnienie. Kioski i sklepy sprzedające ekiben znajdują się głównie na dużych stacjach kolejowych, z których odjeżdżają pociągi dalekobieżne. Największy wybór znajdziemy zwłaszcza na peronach szybkiej kolei (shinkansen). Przedział cenowy to średnio 700-1500 jenów, choć zdarzają się i wyrafinowane lunche podróżne, których cena sięga czasami i 3000 jenów. Tytuł najpopularniejszego dworcowego lunchu w Japonii należy niezmiennie do tōge no kamameshi – dania sprzedawanego na stacji Yokokawa (miasto Annaka w prefekturze Gunma), składającego się z ryżu i kurczaka z dodatkami, gotowanego i podawanego w glinianym naczyniu, które można po spożyciu obiadu zachować na pamiątkę.

zródło zdjęć : ja.wikipedia.org

Święto dzieci – Shichi-go-san 七五三

Shichi-go-san (jap. 七五三, dosłownie ”siedem-pięć-trzy”) jest to, jak sama nazwa wskazuje, święto dzieci w wieku trzech, pięciu i siedmiu lat. Wypada co roku 15 listopada, lecz obecnie często obchody przekładane są na weekend sąsiadujący z tą datą. Tradycja Shichi-go-san wywodzi sie z epoki Heian (794-1185), kiedy to jedynie arystokraci celebrowali rozwój i wiek swoich dzieci. Później przyjęła się wśród rodzin samurajskich. Obecną formę przybrało dopiero w epoce Meiji i stało się pierwszą okazją dla dziecka, aby założyć tradycyjny japoński stój.

W tym dniu do świątyń shintoistycznych przybywają wraz z rodzicami dzieci w wieku 3 lat obojga płci, 5-letni chłopcy oraz 7 letnie dziewczynki.  Dziewczynki ubrane są w piękne kimona, niezwykle kolorowe i bogato zdobione, natomiast chłopcy mają na sobie tradycyjne hakama (szarawary) lub specjalnie dopasowane garniturki.

Dziewczynki przebrane w kimono

Dzieci w ramach rytuału przejścia obmywają rączki specjalnym czerpakiem, wrzucają pieniążki do skarbonki w świątyni, dzwonią w dzwon i oddają bóstwu pokłon. Rodzice kupują dzieciom w tym dniu tradycyjne długie biało-czerwone lizaki zwane chitose ame (chitose- tysiąc lat) w specjalnym opakowaniu z wizerunkiem żółwia lub żurawia.

Różne rodzaje chitose ame

Święto Shichi-go-san jest swojego rodzaju ceremonia inicjacyjną. Dzieci przyprowadzone do świątyni zostają oddane w opiekę bóstwa. Rodzice w modlitwach proszą o ich długie, zdrowe i szczęśliwe życie. Wszystko w tym dniu ma symboliczne znaczenie: wiek dzieci- liczby te uważane są za szczęśliwe według japońskiej numerologii, długie chitose ame symbolizują długie życie, a wizerunki zwierząt umieszczone na opakowaniach odnoszą się do szczęścia i pomyślności. Sama data- 15- jest sumą liczb 3+5+7.

źrodła zdjęć: lowch.com, sogo-seibu.com

Dzień Zdrowia i Sportu (体育の日)

Co roku w Japonii, w drugi poniedziałek października obchodzi się Dzień Zdrowia i Sportu (jap. 体育の日 – Taiiku no Hi). W tym roku obywa się on 9 października.

Jest to święto państwowe i dzień ustawowo wolny od pracy, mający na celu upamiętnienie otwarcia Letnich Igrzysk Olimpijskich, które odbyły się w Tokio w 1964 roku.

Dzień ten promuje sportowy i zdrowy tryb życia ponieważ w dzisiejszych czasach wielu ludzi w pogoni za karierą zapomina dbać o własny organizm. Pojawia się pytanie, dlaczego Letnie Igrzyska odbyły się w październiku? Odpowiedź jest bardzo prosta. W Japonii czerwiec i lipiec są miesiącami pory deszczowej a jesień w październiku odzwierciedla nasze polskie lato.

animemiz.com

Organizatorzy Tokijskich Igrzysk Olimpijskich zapytali meteorologów, jaka byłaby najlepsza pora roku na zorganizowanie Igrzysk. Padła odpowiedź, że połowa października – jest to czas, kiedy tajfuny przestają nawiedzać kraj, a niebo wreszcie się rozpogadza. Dlatego też letnie igrzyska rozgrywały się podczas polskiej jesieni. Data okazała się niezwykle trafiona – niebo było zupełnie bezchmurne.

Wracając do Dnia Zdrowia i Sportu, w wielu szkołach, rozpoczyna się on od parady złożonej z uczestników, ok. godziny 12 odbywa się krótka przerwa na lunch i ponowne rozpoczęcie rywalizacji. W programie można znaleźć tradycyjne dyscypliny, takie jak: bieg na 100 metrów lub sztafeta 4 × 100 metrów, skok w dal itd. oraz inne, mniej popularne konkurencje, jak przeciąganie liny. Ważne jest to, że wszystkie konkurencje są drużynowe, więc uczą również współpracy.  Koniec dnia  to czas na sumowanie punktów, wręczenie nagród zwycięskim drużynom i przemowa końcowa wraz z gratulacjami.

Lokalne imprezy wyglądają przykładowo: W parku Kyoiku-no Mori w tokijskiej dzielnicy Bunkyo co roku organizowanych jest mnóstwo zawodów sportowych.  Jest to również okazja do zatroszczenia się o swoje zdrowie – można sprawdzić swoją kondycję fizyczną i otrzymać wskazówki zdrowotne od profesjonalistów. Organizowane są różne gry w piłkę, a w parku dzieci mogą skakać na trampolinie, a nawet pojeździć na koniu.

Oto kolejny przykład tego czego możemy uczyć się od Japończyków: dbania o zdrowie, bo jest ono najważniejsze.

Źródło zdjęć:kcpstudentlife.com, sakurahouse-blog.com, joc.or.jp

Japoński jesienny owoc – persymona (kaki 柿)

Z każdą z czterech pór roku, jakich można doświadczyć w Japonii, związany jest jakiś wyjątkowy, sezonowy przysmak. Jesienią cała Japonia zajada się owocami persymony, czyli kaki 柿. Jest to jedyny czas, kiedy można skosztować tego wyjątkowo smacznego owocu.

Owoc przypomina wyglądem pomarańczowego pomidora. Po obraniu grubej skórki i rozcięciu na pół ukazuje się soczysty miąższ z kilkoma dużymi pestkami w środku. Dojrzałe owoce persymony są przepyszne, słodkie, soczyste i rozpływają się w ustach. W smaku przypominają połączenie brzoskwini, moreli i wanilii, nic więc dziwnego, że wszyscy je tak uwielbiają. Są to również doskonałe owoce na podniesienie odporności – zawierają dużo witaminy C oraz A.

Kaki dojrzewają w Japonii na jesień i jest to czas, w którym wszyscy obdarowują się tymi wyjątkowymi owocami. Właściciele drzewek mają ich tak dużo, że nie są w stanie zużyć wszystkich owoców sami, dlatego obdarowują nimi swoją rodzinę, przyjaciół czy znajomych z pracy. Typowym widokiem są też suszące się sznury kaki na zewnątrz domów – wysuszony owoc jest równie popularnym przysmakiem, co świeży, za to o wiele słodszym.

Oczywiście kaki można też wykorzystać jako składnik dania. Japończycy szczególnie uwielbiają sałatkę z szynką dojrzewającą, owocem kaki i octem balsamicznym.

Jak tylko zobaczycie kaki w sklepie, koniecznie spróbujcie – pamiętajcie tylko, że dojrzałe, czyli miękkie owoce należy przechowywać w lodówce, ponieważ szybko się psują.

źródła zdjęć: daiei.jp, secom.co.jp, michinoku-park.info, welq.jp

„Zjaponizowana angielszczyzna”, czyli gairaigo 外来語 i waseieigo 和製英語

Mając nawet minimalną styczność z językiem i pismem japońskim można zauważyć, że do zapisu używa się różnych „znaczków”, czyli pochodzących z Chin „skomplikowanych” znaków kanji oraz kany – hiragany i katakany.

Katakana służy do zapisywania wszelkiego typu zapożyczeń z innych języków, czyli gairaigo (jap. 外来語): nazw przedmiotów, nazwisk i imion obcojęzycznych, do podkreślenia ironii w tekstach pisanych, często do zapisu onomatopei (głównie w manga, czyli komiksach) i nazw gatunków zwierząt i roślin (głównie w tekstach naukowych, na tablicach informacyjnych w zoo i parkach).

Gairaigo – angielskie słówka zapisane po japońsku

W katakanie stosuje się tzw. przedłużenia w formie poziomych kresek aby jak najwierniej oddać wymowę danego słowa. Japończycy mają często trudności z rozróżnieniem  głosek b i  w , dlatego w wyrazach, w których występuje  w lub v zastępowane są sylabami  ba,  bi,  bu,  be,  bo, np. skrót angielskiego słowa television po japońsku brzmi terebi テレビ, a  video wymawiane jest jako bideo ビデオ. Poza tym nie ma w japońskich sylabariuszach głoski l, dlatego wszystkie słowa z l wymawiane są bez wyjątku za pomocą sylab:  ra,  ri,  ru,  re,  ro, np. słowo lampa, które zapożyczono z angielskiego  lamp, brzmi po japońsku ranpu ランプ, a telefon od telephone – terehon テレホン. Wszystkie słowa związane z Polską, czyli Polska, Polak, Polka, polski, wywodzące się bezpośrednio z angielskiej nazwy Poland, wymawiane są jako Pōrando ポーランド (Polska), Pōrandojin ポーランド人 (Polak, Polak), Pōrando-no ポーランドの (polski).

Podane przykłady pokazują, że Japończycy używają obcojęzycznych słów dla określenia nazw wynalazków XVIII i XIX wieku (i współczesnych), to znaczy, tych, których nie było w Kraju Kwitnącej Wiśni przed otwarciem się Japonii na świat w drugiej połowie XIX wieku. Niektóre japońskie nazwy przedmiotów, urządzeń i pojęć przybyłych z Zachodu, których używano przez długie lata, z biegiem czasu się zmieniały i zdarza się, że dopiero od niedawna spora grupa społeczeństwa, a w szczególności młodzież posługuje się wyłącznie angielskimi terminami zapisywanymi katakaną. Tendencja do upraszczania języka przyszła również do Japonii i choć nadal używa się japońskich słów pisanych w znakach chińskich kanji dla telefonu (denwa 電話), lampy (dentō 電灯) i innych, to zauważyć można, że im młodszy rozmówca, tym więcej używa zjaponizowanej angielszczyzny. Tak jest z komputerem, który ma swoją, rdzennie japońską nazwę densenki, ale dziś chyba nie spotka się nikogo, kto używałby japońskiego określenia (trzech znaków kanji). O wiele łatwiej jest powiedzieć konpyūta (od ang. computer).

Waseieigo – „hybrydy” japońsko-gairaigowe

W japońskim oprócz gairaigo, których pochodzenie stosunkowo łatwo jest ustalić, powstaje też całe mnóstwo waseieigo (jap. 和製英語), czyli dosłownie „angielskich słów produkcji japońskiej”, lub „japońskiego angielskiego”. Waseieigo powstaje ze zlepienia przetworzonych z gairaigo słów (często skróconych, zachowujących n.p. tylko temat, bez końcówki) z oryginalnymi japońskimi słowami lub zbitek różnych gairaigo, które razem tworzą mieszankę wybuchową, zupełnie nieczytelną dla niewtajemniczonych, n.p. denki sutando 電気スタンド czyli lampka na biurko (lampa stojąca). Denki 電気 jest rdzennie japońskim słowem i oznacza prąd, elektryczność, a sutando pochodzi od ang. stand.