1000 letnia świątynia nad przepaścią

W jednym z poprzednich artykułów pisałam o „pustyni” w prefekturze Tottori. To nie jedyna atrakcja prefektury. Na południowy zachód od muzeum piasku znajdziemy narodowy skarb Japonii, jedyny znajdujący się w Tottori. Na zaledwie 900 metrowej górze 三徳山 (Mitoku) ulokowany jest jeden z budynków świątyni Shugendo. Wyznawcy Shugendo są połączeniem buddyzmu, doizmu i kami. Kompleks świątynny 三仏寺 (Sanbutsu-ji) został wybudowany w erze Nara. Budynek „przyklejony” do ściany góry 投入堂 (Nageire-dō) jest częścią świątyni zaprzeczająca prawom fizyki. Nageire-dō zostało wybudowane najprawdopodobniej w erze Heian i ma ok. 1000 lat.

Climbing Mount Mitoku- The Trek to Nageiredo
zdjęcie ze strony www.travelyesplease.com

Aby dostać się na górę oprócz zgody potrzebujemy zdolności fizycznych. Droga bowiem jest całkowicie niezmieniona przez człowieka. Poprzez pnącza i kręte korytarze drzew możemy dostać się do hali świątyni „zawieszonej” nad klifem. Wyprawa zaczyna się w kompleksie świątynnym u podnóża góry. Dobór odpowiednich butów to podstawa. Przed podróżą zostaną one nam sprawdzone. Gdyby okazały się nieodpowiednie możemy zakupić tradycyjne sandały ze słomy, takie jakie noszą mnisi. Co może się wydać dziwne są one do tej wyprawy idealne. Podczas podróży musimy mieć obie ręce wolne, żadne laski ani kije do podporu nie są dozwolone. Przyda nam się mały plecaczek na potrzebne przybory jak kamera, pamiętać musimy, że palenie jak i picie alkoholu jest kategorycznie zabronione. Nie możemy tez podróżować sami.

Opłata za wejście do kompleksu świątynnego to 400 yen, kolejne 400 yen zapłacimy za podróż do Nageire-dō.

„zdjęcie ze strony”

Jak to jest z tymi prezentami

W 1609 delegacja z holenderskiej firmy z wschodnich Indii przybyła do Sunpu znajdującego się w prefekturze Shizuoka na audiencje Tokugawą Ieyasu. Firmie zależało na zbudowaniu relacji partnerskich głównie ze względu na srebro. To wymagało nawiązania kontaktu partnerskiego, więc zgoda Ieyasu była ważnym krokiem. Pomimo iż w 1605 abdykował z pozycji shoguna, zachował władzę nad relacjami zagranicznymi.

Delegacja była bardzo źle przygotowana. Do najpotężniejszego człowieka w kraju przybyła piątka mężczyzn z dwoma zwojami jedwabiu , kością słoniową, ołowiem i kilkoma złotymi kubkami. Pomimo, że już sam fakt takiego przygotowania był zły, część z prezentów delegaci kupili na szybko w Nagasaki w drodze. Nigdy nie dowiemy się co Ieyasu naprawdę pomyślał gdy zobaczył przybyłych negocjatorów jednak z oficjalnych zapisków był „bardzo zadowolony”. Ciężko sobie wyobrazić aby takie prezenty zrobiły dobre wrażenie. Jeszcze gorzej wypada firma holenderska w porównaniu z delegacją z Korei, która przybyła dwa lata wcześniej. Koreańczycy wysłali 400 ludzi i przelewającą się ilość podarunków.

Iyeasu zgodził się na ofertę firmy holenderskiej, więc gdyby w oficjalnym komentarzu wyraził się negatywnie o podarunkach, mogłoby wyglądać co najmniej dziwnie. Ieyasu nie podważył siły państwa ich pochodzenia na podstawie podarunków ani samych chęci firmy. Zgodził się na ustanowienie punktu wymiany handlowej w Hirado. Pozytywna decyzja spowodowana była polityką Ieyasu w tamtym czasie, chciał on odbudować sieć kontaktu z innymi krajami po tym jak w 1590 Toyotomi Hideyoshi zadecydował aby najechać Koreę. W swoich staraniach Ieyasu dał wiele możliwości dla Europy na wymiany handlowe.

W dawnych czasach dawanie prezentów było integralną częścią jakichkolwiek negocjacji czy odwiedzin. Dobór odpowiednich prezentów oraz pokaźność grały kluczową rolę.

Otwarcie Japonii na kontakty handlowe było prostotą dla holendrów w porównaniu z ich utrzymaniem. Prezenty nie kończą się na jednym razie i jak wynika z oficjalnych zapisów oraz prywatywnych pamiętników kapitanów firmy w późniejszym czasie zrozumieli swój początkowy błąd. W czasie XVII wieku wymyślanie coraz to nowszych i bardziej niesamowitych sposobów aby zaimponować japońskim urzędnikom było podstawą. W 1641 kiedy firma została przeniesiona na wyspę Dejima, jej mieszkańcy ujrzeli niebywały widok. Ze statku wyprowadzane był zwierzęta dotąd im niezaznane. Woły domowe, kazuary, konie arabskie a nawet słonie wywarły ogromny podziw. W 1646 wraz z paradą firmy na zamek w Edo weszły wielbłądy. Obserwator później zapisał, że „cały zamek zdawał się szaleć”.

Z zapisków wynika, że jednego razu ogier perski został odrzucony przez shoguna ponieważ był o połowę cala za krótki. Długość jak widać ma znaczenie a szczególnie jeśli wręczamy ogiera perskiego shogunowi. Więc gdybyśmy w którymś momencie naszego życia nie wiedzieli czy iść na całość z prezentami na otwarcie kontraktów handlowych z władcą Japonii czy nie teraz odpowiedź będzie prosta.

Historia ruchu lewostronnego w Japonii

Na wstępie chciałabym opowiedzieć pokrótce historię ruchu prawostronnego na świecie. Nim samochody zostały wynalezione obowiązywał ruch lewostronny. Rycerze jak i osoby noszące miecz woleli trzymać miecz po lewej stronie. Większość społeczeństwa jest praworęczna, umiejscowienie pochwy po lewej dawało lepszy i szybszy dostęp do miecza. Dodatkowo dzięki temu że miecze były na zewnątrz w ruchu lewostronnym, nie było problemu ze zderzaniem co gdyby się zdarzyło mogło prowadzić do pojedynku. Osobom praworęcznym jest też łatwiej wejść na konia od lewej strony, szczególnie z mieczem u boku. Dodatkowo łatwiej wejść na konia z boku drogi a nie na jej środku. Jeśli więc ktoś wchodzi po lewej stronie, naturalną koleją rzeczy po tej też zostaje. W 1700 roku przewoźnicy zaczęli używać wozów do przewozu towaru. Wozy te nie miały siedzenia tak więc przewoźnik siadał na lewym koniu aby prawą ręką było mu wygodniej uderzać batem wszystkie konie. Ponieważ tak jak w dzisiejszych autach, przewoźnicy siedzieli z lewej strony chcieli aby inni mijali ich także z lewej aby łatwiej mogli zobaczyć czy ktoś na nich nie wpadnie. Jechali więc z prawej strony co zaczęło kolidować z obecnie przyjętym ruchem. Oficjalną zasadę wprowadził dopiero Napoleon w 1794. W wielkiej Brytanii ruch pozostał lewostronny ponieważ Anglia była przeciwna Napoleonowi tak więc i jego zasadzie.

In Yokohama 1874

W Japonii w okresie Edo kiedy to samurajowie rządzili krajem panował ruch lewostronny z tego samego powodu co u nas na początku. Samurajowie poruszali się z Katanami u boku więc woleli przemieszczać się po lewej stronie drogi. W roku 1872 pojawiła się w Japonii pierwsza kolej. Trzy kraje zaproponowały współprace Japońskiemu rządowi, były to: USA, Francja i Wielka Brytania. Wygrała W.Brytania ponieważ jako pierwsza ukończyła budowę torów kolejowych. Jako, że w Wielkiej Brytanii ruch jest lewostronny naturalnym jest że zaimplementowali go także w kolei budowanych dla Japonii. Od tego zaczęła się wielka rozbudowa sieci kolejowej w Japonii. Gdyby to Francja albo Ameryka wygrała w Japonii pewnie byśmy mieli dziś ruch prawostronny. Drogi do podróży konnej odwzorowały ruch lewostronny, w późniejszym czasie samochody także. Po drugiej wojnie światowej kiedy to wojska Amerykańskie zajęły Okinawe, tymczasowo wprowadzono tam ruch prawostronny. Zmiana z potworem na ruch lewostronny nastąpiła 30 lipca 1978 roku.

Samurai Men
Zdjęcie Samurajów z roku 1880, jak widać broń mają po lewej

Grobowce pradawnych władców w Japonii

Specyficzny rodzaj grobowca, od którego nazwę powzięła cała epoka – Kofun (古墳). Były to potężne konstrukcje architektoniczne, wznoszące się niczym niewielkie wzgórza w miastach, gdzie kiedyś panowali władcy regionu. Mierzące nawet pół kilometra wzdłuż i kilkadziesiąt kilometrów wzwyż na myśl mogą przywodzić piramidy. Porównanie jest niebezcelowe, albowiem największy z grobowców kofun zajmuje trzecie miejsce na liście największych grobów na naszym globie – zaraz po Wielkiej Piramidzie w Gizie oraz grobowcu Pierwszego Cesarza Chin.

Era Kofun przypadła na III w. do VI w. n. e. Swoją nazwę zawdzięcza właśnie charakterystycznym grobowcom – między innymi dlatego, że po wydarzeniach z tamtego okresu nie zachowały się żadne inne pamiątki. Ani pałace możnych władców, ani tym bardziej źródła pisane nie powstały, bądź nie przetrwały próby czasu.

Grobowce kofun różnią się między sobą kształtem i wielkością, łączy je jednak kilka zasad. Przede wszystkim: im zamożniejszy władca, tym większy ma pośmiertny pomnik. Ponadto kofun występują często w zgrupowaniach i są otoczone fosami. Wznoszone na płaskim terenie, często są częściowo wywyższone nad krajobraz dookoła. Wzniesienia kształtem przypominają dziurkę od klucza, ósemkę lub zwykłe, regularne koło.

Największy z grobów uważany jest za miejsce spoczynku cesarza Nintoku (仁徳天皇). Z tego powodu obok oficjalnej nazwy Grobowca – Daisen kofun (大仙陵古墳) – występuje też nazwa zwyczajowa – Nintoku tennō ryō kofun ( 仁徳天皇陵古墳). Grób mierzy około 470 metrów wzdłuż i ma miejscami do 30 metrów wysokości. Jest częścią kompleksu grobowców Mozu (百舌鳥古墳群) znajdującego się mieście Sakai (堺市), zlokalizowanym w prefekturze Osaka.

Źródła zdjęć: whc.unesco.org, nippon.com, city.sakai.lg.jp

Zamek obronny z XV wieku

Zamek Zakimi (座喜味城) został zbudowany na początku XV wieku i jego główną funkcją była możliwość obrony przed najazdami. Grube mury, ich układ i sposób konstrukcji nie pozostawiają wątpliwości, że Zakimi miał być fortecą nie do zdobycia. Zamek położony jest na wzgórzu wznoszącym się na wysokość 125 metrów. W okolicy znajduje się niewielka, lecz historyczna miejscowość Yomitan (読谷村), będąca areną początkowych walk o Okinawę podczas II Wojny Światowej.

Co od początku intryguje w konstrukcji zamku Zakimi to jego mury. Grube na 5-6 dorosłych osób są zbudowane tak, by faktycznie można było na nich stać. Ich kształt również zaskakuje – mur jest bardzo pofalowany, co umożliwiało kiedyś obserwację i atakowanie nacierającego przeciwnika ze wszystkich stron. Dookoła muru wiedzie droga, która mogłaby prowadzić do wejścia do zamku. Jednak nie prowadzi. Droga w pewnym miejscu kończy się ślepo – to kolejny z trików konstrukcyjnych mających zmylić wroga.

Ważną informacją dla turystów jest ta, że wstęp do zamku jest wolny. Można również stanąć na murach Zakimi – oczywiście w wyznaczonych miejscach – i podziwiać widok na otaczającą go okolicę. Zamek Zakimi został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO w 2000 roku.

źródła zdjęć: okinawatravelinfo.com, visitokinawa.jp

Świątynia wojowniczych mnichów

Negoro-ji (根来寺) to zespół świątyń wniesionych na zboczu góry Izumi Katsuragi (和泉葛城山), górującej nad miastem Iwade (岩出市), w prefekturze Wakayama. W roku 1087 En no Gyōja (役小角), buddyjski asceta, założył w tym miejscu centrum, mające na celu szerzenie buddyzmu.

Na przestrzeni wieków Negoro-ji rozrastało się, w okresie największej świetności dochodząc nawet do zarotnej liczby 2700 świątyń na swoim terenie. Z dużą liczbą mieszkańców, będąc ważnym ośrodkiem religijnym, Negoro-ji zyskiwało sobie coraz szerszą strefę wpływów. Z tego powodu wybitny dowódca Toyotomi Hideyoshi (豐臣 秀吉) w 1585 roku przybył z armią, by zdobyć, a następni doszczętnie spalić wszystkie okoliczne świątynie. Jedną z ważnych przesłanek do ataku było utrzymywanie przez Negoro-ji specjalnej jednostki wojskowej składającej się z mnichów: Negoro-shū (根来衆), potrafiących doskonale władać bronią klasyczną, jak i wysoce niebezpieczną bronią palną.

W XVII wieku, w erze Edo została zainicjowana rekonstrukcja rekonstrukcja Negoro-ji. I choć wiele świątyń poddanych zostało gruntownym zmianom, to dzięki władcom tamtych czasów możemy podziwiać kompleks świątynny do dziś.

Źródła zdjęć: japanwallpaper.flowersentence.com,

Zabytek który uratowano przed zapomniem

Zamek Shuri (首里城) to jeden z bardziej znanych zamków japońskich. Nie ma pewności co do czasu jego pierwotnej konstrukcji – szacuje się, że powstał między XIII a XIV wiekiem. Dzięki archeologom wiemy, że pod koniec XIV wieku stał już na swoim miejscu. Położony na wyspie Okinawa (沖縄本島) był wielokrotnie niszczony przez pożary i odbudowywany przez szlachetne rody.

Gdy w końcu, w 1928 roku został uznany za skarb narodowy i zadbano o jego konserwację, nadeszła II Wojna Światowa. Podczas Bitwy o Okinawę w 1945 roku został całkowicie zniszczony, a resztki dóbr kultury, które ocalały, rozgrabiło wojsko amerykańskie. Część z nich została później odzyskana, co do części wciąż trwają rozmowy. Po wojnie i po końcu amerykańskiej okupacji zaczęto powoli myśleć o odbudowie zamku. Ta oficjalnie ruszyła dopiero w 1980 roku.

Przy odbudowie jedynymi materiałami o które można było się oprzeć, były znikomej ilości fotografie i opisy, zaś w przeważającej części: wspomnienia ludzi, którzy widzieli zamek przed wojną. Dzięki wspólnemu wysiłkowi odbudowa została zakończona w 1992 roku. Do dziś zamek Shuri pozostaje wielką atrakcją, a w roku 2000 został nawet wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Źródło zdjęć: dziedzictwounesco.blogspot.com

Zarządzanie pochówkiem i muzyką – Ministerstwo Ceremonii

W VII wieku naszej ery w Japonii, na Dworze Cesarskim w Kioto, funkcjonowało niezwykłae ministerstwo. Ministerstwo Ceremonii, bo o nim mowa, zajmowało się nadzorem nad obrzędami, tytułami i szeregiem spraw nie tak prostych do wyczytania z samej nazwy instytucji. Było na przykład odpowiedzialne za nadzór nad sprawami spadkowymi oraz małżeństwami wszystkich dostojników japońskich. Do jego zadań należało również organizowanie ich pochówków i nadawanie odznaczeń pośmiertnych. Co ciekawe, ministerstwo kontrolowało też wszystkie sprawy związane z muzyką.

Z biegiem czasu ministerstwo ustąpiło miejsca nowocześniejszym jednostkom administracyjnym, jednak nawet w dzisiejszym ustroju Japonii ceremonie zajmują szczególne miejsce. Jednostką nadzorującą obrzędy jest Zarząd Ceremonii podlegający pod Urząd Dworu Cesarskiego. Na jego czele stoi Wielki Mistrz Ceremonii, a w zakres obowiązków instytucji wchodzi nadzór nad muzyką oraz, co ciekawe, polowania na dzikie kaczki.

Dzika kaczka

Źródła zdjęć: blankakatarzynadzugaj.wordpress.com, pixabay.com